Czy Wam także zdarza się trafić na kosmetyk, który macie ochotę zjeść? Przyznam, że mi coś takiego przytrafiło się po raz pierwszy i mam nadzieję, że ostatni. Niby kusząco pachnących produktów powinno używać się z podwójną przyjemnością, ale ja mam już dość ciągłej ochoty na … markizy orzechowe. A wszystko to za sprawą cudownego kremu do ciała od Lambre.

 

1-100_4426

Najpierw kilka słów od producenta:

Aksamitny krem do ciała o otulającym zapachu orzecha laskowego
Pieści ciało aksamitną konsystencją, koi zmysły ciepłymi nutami orzecha laskowego. Skutecznie regeneruje i intensywnie odżywia.  Chroni skórę przed utratą wilgoci, natychmiast likwiduje uczucie ściągnięcia i przesuszenia. Ciało staje się cudownie miękkie, komfortowo nawilżone i naturalnie zmysłowe. Intensywny, apetyczny zapach poprawia samopoczucie i nastrój.

Działanie oleju z orzechów laskowych:
– dobrze i głęboko wnika w skórę, wzmacniając ściany naczyń krwionośnych
– przyspiesza regenerację komórek naskórka
– posiada właściwości ściągające, wygładzające, nawilżające, odżywcze,
– intensywny zapach ma silne właściwości kojące

DZIAŁANIE BODY CREME

Zawartość trehalozy, masła shea, masła kakaowego, oleju winogronowego oraz naturalnych ekstraktów roślinnych  zapewnia kompleksowe działanie:

– intensywnie i długotrwałe nawilżona skóra
– zregenerowany i odżywiony naskórek
– przywrócona elastyczność i jędrność
– zlikwidowane uczucie ściągnięcia i przesuszenia skóry (przede wszystkim po kąpieli)
– pachnące apetycznie ciało
– odprężenie, dobry nastrój, relaks

A teraz kilka słów ode mnie:

Zacznę od zapachu, który jest po prostu obłędny!! Dość mocny i słodki, a do tego na 200% orzechowy. Już po otwarciu miałam ochotę biec po łyżkę i  zjeść całe opakowanie, ale niestety chociaż krem ma wiele zalet, to niestety jadalny nie jest. Jeżeli słodki zapach orzechów Was nie kręci to firma Lambre ma w swoim sklepie również wersje waniliową, marakuja oraz truskawki z bazylią.  Dobór zapachu jest bardzo ważny, ponieważ jest on długotrwały i będzie nam towarzyszył nawet kilka godzin po nałożeniu. Chociaż ten mi się podoba to niestety w większych ilościach jest bardzo męczący. Osobiście wybrałabym coś  bardziej owocowego – kusi mnie ta truskawka z bazylią. To musi być dopiero połączenie!

Konsystencja jest idealna: lekka i kremowa, krem łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania.

1-100_4496

1-100_4497

Opakowanie bardzo proste: plastikowy słoiczek z odkręcanym wieczkiem. Wielkim plusem jest zabezpieczenie, dzięki któremu mamy pewność, że kremu nikt przed nami nie używał. Ja swojego nie ściągnęłam do końca, ponieważ po każdym użyciu zakrywam słoiczek od nowa – dzięki temu nawet gdybym nie domknęła wieczka, a krem przewróciłby się mam pewność, że nic nie wycieknie.

1-100_4427

A teraz działanie. Powiem Wam, że ten krem jest boski!! Nie dość, że szybko się wchłania to jeszcze długotrwale nawilża. Przy regularnym stosowaniu skóra rzeczywiście staje się odrobinę bardziej elastyczna.

Czy polecam? Zdecydowanie tak. Mimo dość wysokiej ceny krem wart jest grzechu i to nie jednego. Mam nadzieję, że w ofercie firmy niebawem pojawi się więcej owocowych wersji kremów z tej serii. Jeśli tak się stanie, na pewno kupię chociaż jedno opakowanie.

A Wy z jakimi smakowitymi kosmetykami miałyście do czynienia??  :)Piszcie!! 🙂

Pisała:

Ilona Cygan

Reklamy