Każda z nas dba o swoje włosy. Często stawiamy na drogie kosmetyki, wierząc, że wysoka cena będzie adekwatna do jakości. Jednak w większości przypadków tak się nie dzieje, a my zostajemy z pustym portfelem i z włosami wołającymi o pomstę do nieba.  Po co przepłacać skoro na rynku mamy marki, które oferują nam świetne produkty za śmiesznie niskie ceny. Dziś opiszę Wam kurację do włosów przesuszonych, którą oferuje nam firma Marion.

MARION – KURACJA PROTEINOWA DO WŁOSÓW

Kuracja proteinowa przeznaczona do włosów zniszczonych i przesuszonych, wymagających intensywnej odbudowy i wygładzenia. Preparat posiada niskie pH, dzięki czemu zamyka łuski włosów i skutecznie je pielęgnuje.

 

100_4423

Dzięki zastosowaniu czepka, składniki aktywne zawarte w odżywce błyskawicznie poprawiają kondycję włosów.
Lekka formuła nieobciążająca włosów składa się z kombinacji starannie wyselekcjonowanych składników: protein mlecznych i pszenicznych, keratyny oraz kolagenu. Dzięki odżywce włosy stają się zregenerowane, gładkie i odpowiednio nawilżone, przez co są podatne na układanie.

100_4424

Odżywka intensywnie regeneruje włosy, bez ich obciążania.
Kuracja zamknięta jest w saszetce. Był to mój pierwszy raz z takim opakowaniem.  Miłym zaskoczeniem było to, że posiada ona koreczek, którym możemy zamknąć saszetkę. Samo opakowanie jest dość przyjemne w użytkowaniu. Kiedy maska się kończyła, po prostu zwinęłam opakowanie, żeby wycisnąć wszystko do końca.

100_4425

Do saszetki dołączony jest czepek. Naciągamy go na włosy po nałożeniu maski i dzięki temu mamy pewność, że maska dobrze się wchłonie. No i mamy pełną swobodę działania – nakładamy czepek i możemy przez kilka minut czekania robić co chcemy. Mimo tego, że kurację wykorzystałam już dawno temu, z czapka nadal korzystam! Jestem zadziwiona jego trwałością bo sądziłam, że podrze się po pierwszym użyciu.

Konsystencja bardzo przyjemna. Łatwo się wyciska i rozprowadza po włosach. Zapach kosmetyczny, ale nie drażniący. Nie utrzymuje się na włosach.

A sama kuracja. Cóż wystarczyła mi na dwa użycia. Śmiało mogę powiedzieć, że nie obciąża włosów, a nawet dodaje im lekkości. Włosy stają się miękkie, lekkie i bez problemu się rozczesują. Po wykorzystaniu całej kuracji  włosy znacznie odżywają, więc śmiało mogę powiedzieć, że jeśli wprowadzimy ją na stałe do użycia, nasze włosy tylko na tym zyskają.

Cena to około 3 złotych, więc jest śmiesznie niska i nawet jeśli ten produkt nie zachwyci Was tak jak mnie, to na pewno nikomu nie będzie szkoda tej kwoty. W mojej łazience saszetka zagości na pewno na dłużej.
A Wy jak pielęgnujecie swoje włosy? Stawiacie na tańsze kosmetyki, czy jednak wybieracie tylko te droższe? Piszcie!

 

Pisała dla Was,

Ilona Cygan