Każda kobieta marzy o pełnych i pięknych ustach. Ja także. Takie usta przyciągają spojrzenia i uwodzą same w sobie. Przez dłuższy czas stosowałam szerokie grono błyszczyków, które te usta miały wypełniać i powiększać. Niestety oprócz uczulenia i piekących ust, nic więcej nie dawały. Bardzo szybko więc wyleczyłam się z błyszczykomani. Zaczęłam stawiać na pomadki i konturówki. Na dodatek przysięgłam sobie, że nigdy więcej do mojej kosmetyczki nie trafi błyszczyk. I powiem Wam, że świetnie mi szło. Aż do ostatniej paczki do testów. Znalazłam tam dwa błyszczyki firmy W7. Na początku stwierdziłam, że testować ich nie będę. Nie lubię błyszczyków i już. Ale wiedziona babską ciekawością odkręciłam jeden. Wydobywający się z opakowania słodki zapach tak mnie skusił, że użyłam go. No i przepadłam. Zakochałam się na amen. Oba błyszczyki zostały moimi kosmetycznymi ideałami. Nie wierzycie? Zaraz Was przekonam!!

W7 The Big Gloss – błyszczyk do ust
1-100_5038

Słodko pachnący błyszczyk dając efekt pełniejszych ust. Świetnie sprawdzi się również jako top coat – zapewni długotrwały połysk.

1-100_5039

Jak widzicie trafiły do mnie dwa kolory. Chociaż nie wiem czy mogę mówić, że są to kolory. Ja bym bardziej powiedziała, że oba są przezroczyste w swoim kolorze i jedynie dają lekką poświatę odpowiednią do swojego rodzaju. Mi akurat bardzo się to podoba. Moim zdaniem od zabarwiania ust są szminki, pomadki i lakiery, a nie błyszczyki. Błyszczyk ma nabłyszczać i tyle. Ale to oczywiście tylko moja osobista preferencja.

Co jest w nich najlepsze? Zapach. Różowy pachnie bardzo słodko, wręcz cukierkowo, aż chce się go zjeść. Zapach złotego kojarzy mi się z cytrynowo-miodowym  połączeniem. Mmmm…. Aż ślinka cieknie. Niestety w smaku nie są dobre. Sprawdziłam.

Co więcej dobrego o nich mogę powiedzieć? Opakowanie jest typowe dla błyszczyków, więc nad nim nie ma się co rozczulać. Ciekawa jest natomiast ich konsystencja. Ogólnie błyszczyk jest bardzo gęsty i może wydawać się kleisty. Na szczęście tak nie jest bo po prostu nienawidzę jak mi się usta kleją. Natomiast dzięki takiej konsystencji błyszczyk utrzymuje się na ustach kilka godzin i nie ściera nawet podczas jedzenia czy picia. Dodatkowo idealnie nawilża usta i pozostawia na nich warstwę ochronną, więc podejrzewam, że będę ich używała nawet podczas mrozów.

A teraz czas na efekt. Dzięki błyszczącym drobinkom, których pełno w tych błyszczykach, usta stają się pełniejsze i bardziej pociągające. Dodatkowo towarzyszy im pełnia blasku.

1-100_5040

Ja osobiście jestem zachwycona jak widzicie po opisie. Firma nie była mi znana wcześniej, tym bardziej z miłą chęcią przekonałam się o jakości ich produktów. Błyszczyki są do kupienia w PerfumeriaNiebieska.pl w przystępnej cenie 9.90 PLN. Uwierzcie mi, że jak tam zajrzycie to kupicie nie tylko błyszczyki. A kolejne recenzje produktów już wkrótce!!

Buziaki, Ilona