PRODUCENT: Dezodorant do stóp z talkiem i szałwią lekarską. Chroni skórę stóp przed podrażnieniami i obtarciami, a także zmniejsza ich potliwość oraz neutralizuje nieprzyjemny zapach. Codzienne stosowanie dezodorantu sprawi, że skóra stóp stanie się gładka, sucha i przyjemna w dotyku. Zawarty w preparacie olejek miętowy chłodzi i relaksuje stopy, zapewniając uczucie komfortu i świeżości.

SKŁAD: Butane/Propane/Isobutane, Alcohol Denat., Talc, Triethyl Citrate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Magnesium Stearate, Propylene Glycol, Salvia Officinalis Leaf Extract, Parfum, Mentha Piperita Oil, Butylphenyl, Methylpropional, Citronellol, Citral, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

CENA: 7zł / 150ml

 

DSC02637

 MOJA OPINIA: Kosmetyk zamknięty jest w typowym dla dezodorantu opakowaniu z atomizerem. Atomizer się nie zacina, sprawuje się bez zarzutu. Butelka utrzymana jest w typowych kolorach dla marki No36. Ma bardzo ładny zapach, ciężko jest mi go dokładnie określić, ale jest bardzo odświeżający i daje uczucie chłodu. Kosmetyk miał mi służyć jako codzienny odświeżacz stóp. I co? I niestety nic, bo okazał się totalną porażką. Zacznę od plusów, których nie jest szczególnie dużo.
+ niska cena
+ odświeżający zapach
+ dostępność [Rossman]
+ produkt polski

 

DSC02639

No i to by było na tyle. Przejdźmy zatem do dłużej list minusów.
– w składzie silikony – odpowiadają za wygładzenie, ale nie jest mi potrzebne wygładzenie pochodzące właśnie z takich substancji
– talk – bieli stopy, jeśli pryska się w pośpiechu i bez wstrząśnięcia butelką
– stosowanie dezodorantu na dłuższą metę wysusza pięty.
– wydajność( koszmar, dezodorant nie wystarcza nawet na 2,5tygodnia)
– konsystencja- niezależnie od czasu poświęconego na wstrząsanie przed użyciem zawsze wylatuje z opakowania albo woda, albo talk. Jeśli to drugie- trzeba dodatkowo rozetrzeć go na stopach, co się wiąże z dodatkowym czasem i myciem rąk.

 

Tekst i zdjęcia:

Karolina