Nie tak dawno recenzowałam dla was lakier CORAL. Dziś nadeszła chwila, aby pokazać lakier …. Lambre Glamour #2.
Tak pięknie się prezentuje, tak cudownie wygląda ale …
78
Kiedy nałożyłam jedną warstwę na pazurki, nie byłam zachwycona. Lakier smuży, co oznacza, że osoby, które dopiero są na początku swojej pazurkowej kariery – mogą (aczkolwiek nie muszą) się zniechęcić.Potrzebna jest do niego szybka i sprawna ręka. Która to szybkim ruchem wykona swoje zadanie.Na zdjęciach widzicie dwie warstwy lakieru. Plusem jest to, iż lakier Plusem jest to, iż lakier szybko schnie, i ma całkiem fajną barwę, taki spokojny nude :] Aby nie wyglądał smutno, dołożyłam ozdoby, takie inne,
niecodzienne :]
No musiałam go jakoś rozweselić – a okazja była :]
Podczas dnia trzeciego, lakier zaczął odpryskiwać co doprowadziło mnie do szału, ponieważ spędziłam nad zdobieniem troszkę czasu a tu hop siup i po wszystkim. Dlatego jeśli o mnie chodzi, ten lakier nie zdał testu. Bo ja od lat mam swoją nienaruszalną zasadę która brzmi „lakier na moich pazurkach ma być minimum trzy dni”. A ten biedaczek, w trzecim dniu poległ.
cats
Nie polecam osobom początkującym, ani zbyt nerwowym.
Bo można się troszkę zdenerwować, chyba że chcecie mieć taką barwę na pazurkach tylko na jedną noc, bądź też dzień – wówczas jak najbardziej :]
Co do zmywania.
Fantastycznie schodzi z paznokci
Wychodzi na to, że nie zawsze jest tak iż coś co pięknie się prezentuje i pięknie wygląda – jest
równie idealne od „środka”. Chyba, że mi się natrafiła jakaś feralna butelka ?
zebra
UDZIEWCZYN – dzięki Wam, poznałam ten lakier – dziękuję.

A przy okazji, w dniu dzisiejszym życzę WSZYSTKIM cudownej nocy :] I niesamowitego wejścia w 2015 rok! Niech się dzieje!

Testowała Zebra