Dziś przychodzę do was z recenzją olejku arganowego 3w1. Postaram się nie rozpisywać, mam nadzieję że mi się to uda. Do czego używałam, czy dozowanie jest przyjemne, jak z zapachem? Może po kolei.

???????????????????????????????

Ten olejek wypróbowały moje włosy, moje ciało oraz moja twarz.

A tu pragnę pokazać wam, w jaki sposób prócz pudełeczka był zabezpieczony olejek – świetna sprawa prawda? :]

???????????????????????????????

Zacznę od twarzy: Kilka kropli dodałam do kremu, który używam codziennie. Nie wpłynął w żaden sposób negatywnie na skórę twarzy. Razem z kremem mogę określić ich jako duet idealny. Twarz została nawilżona, i mam uczucie jakby jej koloryt się poprawił. To znaczy, że nie jestem biała jak ściana. Ogólnie tylko zima wpływa na moją skórę w taki sposób, że jestem jak chodzący trup. Dopiero marcowe słoneczko mnie delikatnie dopieszcza, ale gdzie tam do marca ;]

???????????????????????????????

Ciało: Nie smarowałam całego ciała. Olejek używałam głównie do nóg, oraz od czasu do czasu ręce – od ramion do łokci. Fajnie potrafi nawilżyć, i co najważniejsze w tego typu produktach – ładnie się wchłania. Nie ma obawy, że pobrudzimy ubrania. Nadaje skórze delikatności, i wygładza w 100%. Ale ja najbardziej cieszę się z tego, że po wieczornej kąpieli, i po nałożeniu olejku na nóżki, mogę iść do łóżka i nie mam wstrętnego uczucia, tak zwanego „klejenia się”. Przy czym piękny zapach otula nie tylko moje zmysły ;]

???????????????????????????????

Włosy: Miałam do czynienia z olejkiem Eveline 8w1 – nie byłam zachwycona. A ten olejek 3w1 spisał się bardzo dobrze. Olejowanie włosów było czystą przyjemnością. Nie obciążał włosów i zauważyłam, że je zregenerował. Końcówki nie rozdwajają się co również bardzo mnie cieszy. Ach i ten zapach [!] Bardzo mi się podoba, bo po umyciu głowy, nadal mogę „być z nim”. Pozostaje na włosach może nie jakoś bardzo długo, ale ma swoje 5 minut, którymi możemy się cieszyć :] Odpowiednio nawilżył skórę głowy (UWAGA) – olejowanie włosów w moim wypadku trwa około 30 minut. Nakładam olejek na włosy i skórę głowy i tak sobie trzymam przez pół godzinki, aby wszystko co ma wykonać olejek dał radę wykonać.

cats

Dla mnie ma jeden ogromny minus. DOZOWANIE.

Niby wszystko fajnie, bo robimy to za pomocą pompki – ale moja non stop się zacinała. Czasami miałam już takie nerwy, że odkręcałam i nalewałam odrobinę na dłoń. Jednak mąż coś tam porobił i pompka działa bez zarzutu.

Ach przyznam się wam do czegoś jeszcze, kiedy czytacie te słowa, Zebra używa olejku od MARION, o którym opowie Wam niebawem. Czy to będzie miłość? Czy też nienawiść? O tym przekonacie się wkrótce.

Miłego dnia! Czy u WAS również sypie śnieg? :]

Testowała Zebra