Dzisiaj o małym co nie co dla włosów. Zapraszam  do czytania. 😉

Marion Hydro Silk- jedwabna kuracja.20150110_122841

Od producenta:

„Nowa seria została stworzona do włosów suchych, matowych, odwodnionych, podatnych na uszkodzenia. Jedwabista formuła produktów zawiera skwalan z oliwy z oliwek, ceramidy oraz  proteiny jedwabiu , które:

-zapewniają włosom odpowiednie nawilżenie

-nadają idealny błysk i miękkość

-pomagają przywrócić włosom zniszczonym zdrowy i piękny wygląd.”

Cena: około 11 zł za 50ml.

Moja opinia:

Jedwab do włosów zamknięty jest w małej, poręcznej buteleczce.  Produkt wydobywa się poprzez naciśniecie pompki. Aplikator  czasami wydaje za dużo produktu, dlatego ja naciskałam ją tylko do połowy.20150110_123609

Zapach jest dużym plusem w tym produkcie- delikatny oraz przyjemny , wyczuwam w nim nuty wanilii.

Do samego produktu nie mam żadnych zastrzeżeń .  Nakładam go dwa razy w tygodniu na wilgotne końcówki , nie po każdym myciu ponieważ  moje włosy  źle reagują na dużą dawkę kosmetyków.  Nie  jestem do końca pewna czy nawilża włosy jednak  z całą pewnością mogę powiedzieć, że chroni końcówki  przed wysoką temperaturą i ciepłym powietrzem o czym zapewnia nas producent.

Włosy po użyciu jedwabiu wyglądają zdrowiej, są wygładzone, miękkie,  nie puszą się. Produkt ułatwia rozczesywanie,  włosy nie plączą się, a rozczesywanie jest bezbolesne i dużo szybsze niż normalnie.

Jednak łatwo przesadzić z produktem i uzyskać efekt  tłustych włosów. Mi zdarzyło się to tylko za pierwszym razem kiedy nie wiedziałam dokładnie jak produkt zachowuje się na włosach.

Uwielbiam wszelkiego rodzaju odżywki, których nie trzeba zmywać, są szybkie w użyciu i nie tracimy dużo czasu czekając, aż produkt się wchłonie.20150110_123424

Minusem jest dla mnie to, że trzeba ‘brudzić’ nim sobie ręce, jednak przejrzałam ofertę firmy Marion i zauważyłam, że mają produkt z tej samej serii w formie spreju.

Produktu używam już prawie miesiąc i mogę powiedzie, że jest bardzo wydajny, zużycie jest praktycznie niewielkie.

Uważam, że jest naprawdę godny uwagi, do tego w dobrej cenie.

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂