PRODUCENT: Sensacyjna formuła z naturalnymi mikrokapsułkami podczas aplikacji z białego kremu zmienia się w rozświetlający fluid. Nadaje skórze jednolity ciepły koloryt, długotrwale nawilża i regeneruje. Świeża, lekka tekstura pozostawia na skórze pudrowy efekt, cera jest aksamitnie gładka. Krem dopasowuje się do każdej karnacji, nadając skórze naturalny wygląd bez efektu maski. BŁYSKAWICZNY EFEKT 8w1:
1. Wyrównuje koloryt cery.
2. Pokrywa niedoskonałości.
3. Intensywnie nawilża 24h.
4. Wygładza i rozświetla.
5. Redukuje oznaki zmęczenia.
6. Zmniejsza widoczność porów.
7. Długotrwale i skutecznie matuje.
8. SPF 15 chroni przed UVA/UVB.

DSC02780 DSC02777

DSC02779

MOJA OPINIA: Gdy użyłam go po raz pierwszy – byłam w szoku, że krem, który ma matować – działa wręcz odwrotnie. Na szczęście, po około 10 – 15 minut wszystko się wchłonęło, a cera stała się matowa … niestety tylko na kilka godzin (mimo że przy innych produktach nie mam już problemu ze świecącą się cerą). Co do wyrównywania kolorytu, to faktycznie – skóra wygląda jednolicie, a wszelkie niedoskonałości i przebarwienia są znacznie mniej widoczne. Cera promienieje za sprawą mikroskopijnych drobinek, które subtelnie ją rozświetlają. Jednak, gdy nałożymy zbyt dużą ilość preparatu, to na twarzy tworzy się sztucznie wyglądająca maska – tak więc, wystarczy dosłownie kropla wielkości dwóch ziarnek grochu, by dokładnie pokryć całą twarz. Dzięki temu 30 ml krem ma bardzo wysoką wydajność i starcza na miesiąc codziennego stosowania. Kosmetyk oceniam na czwórkę z plusem – nie zachwycił mnie jakoś szczególnie.

Testowała: Karolina