Wiele z was na pewno słyszało  o zabiegu który nazywa się „laminowaniem” włosów. Stał się bardzo popularny: ten wykonany domowym sposobem  jak i taki ten, który możemy znaleźć na sklepowych półkach.  Dzisiaj opowiem wam trochę o tym drugim , w którym pomógł mi produkt marki Marion.20150209_112759

 Od producenta:
„Laminowanie to zabieg, dzięki któremu w szybki i łatwy sposób można uzyskać efekt doskonale prostych i wyjątkowo gładkich włosów. Do włosów niesfornych, puszących się. Składniki aktywne dodatkowo je kondycjonują i odżywiają:

– płynna keratyna, wnikając w głąb włosów, przyczynia się do ich odbudowy , zapewnia im zdrowy wygląd, gładkość i naturalny połysk,

– proteiny pszenicy pielęgnują strukturę włosów, wygładzając ją i wzmacniając,

– kompleks składników nawilżających gwarantuje natychmiastowe, optymalne i długotrwałe nawilżenie włosów.”

Cena: ok. 2,50zł/ 2x10ml.

20150209_112840   Moja opinia:

Produkt składa się z dwóch saszetek po 10ml. Oraz dołączonego  czepka. W saszetkach znajdziemy kosmetyk, przypominający odżywkę do włosów.  Postępując zgodnie z instrukcją na opakowaniu nałożyłam produkt na włosy.  Mam długie i gęste włosy, dlatego zużyłam 2 saszetki na raz.

Bardzo spodobał mi się efekt, który uzyskałam. Włosy są miękkie, błyszczące oraz proste. Wyglądają na zdrowe, odżywione.  Najbardziej jestem zadowolona z tego, że nie puszą  się ani nie elektryzują.  Łatwo się rozczesują, są sypkie. Efekt utrzymał się u mnie aż do następnego mycia, jednak  nie wyglądały one tak dobrze jak za pierwszym razem. Producent zapewnia, że efekt powinien się utrzymać 2-3 tygodnie.  Niestety, jestem przyzwyczajona, że moim włosom nic długotrwale nie pomaga 😀 20150209_112846

Produkt ładnie pachnie, jednak mam wrażenie że nie różni się od zwykłej odżywki (mimo, że ma w składzie żelatynę). Z ciekawości nałożyłam na włosy moją ulubioną arganową maskę do włosów , zawinęłam włosy w ręcznik i trochę podgrzałam suszarką. Efekt był bardzo porównywalny. Może też dlatego, że na moich włosach wszystko daje podobny efekt.  Można powiedzieć, że lubią wszystko i nic, haha 😀

20150209_112902

Mój czepek był niestety uszkodzony, Klej na gorąco (bodajże), którym był przyklejony do opakowania, przebił się przez folijkę  i przykleił także czepek. Próbowałam go jakoś odkleić ale się nie udało. Myślę, że to tylko mój felerny egzemplarz 😀

20150209_113030

Produkt jest świetną alternatywą dla osób, które nie chcą bawić się w domowe laminowanie, tylko wolą kupić od razu gotowy produkt.  Myślę, że warto go wypróbować- patrząc na niską cenę. 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂