Od producenta: „Serum do rąk i paznokci Cztery Pory Roku dzięki wysokiej koncentracji składników aktywnych zapewnia intensywną regenerację zniszczonej i podrażnionej skóry już po 1. użyciu. Dzięki lekkiej konsystencji bardzo szybko wchłania się, pozostawiając skórę jedwabiście gładką i miękką w dotyku. Nie zawiera parabenów. „

Cena: ok. 10zł/ 50ml.

Moja opinia:
Serum to coś nowego w mojej pielęgnacji. Od zawsze używałam kremów i byłam z nich zadowolona. Jednak nie byłam zachwycona uczucia lepkości na moich dłoniach i długiego oczekiwania na wchłonięcie się produktu.

Oryginalna tubka zawiera 50ml  produktu. Nie zabiera dużo miejsca i możemy ją spokojnie wrzucić do torebki, kto wie kiedy najdzie nas potrzeba aby odżywić dłonie. 🙂 Zaskoczył mnie napis na  opakowaniu mówiący o kuracji nawilżającej w 60 sekund. Podchodziłam do niego  z lekkim dystansem, aż do pierwszego użycia.

Serum ma dosyć rzadką konsystencje. Wchłania się błyskawicznie! Nawet nie całą minutę. Idealny produkt dla osób pracujących w biurze, mam na myśli z papierami. Nie musimy się martwić o to żeby nie odbić tłustego śladu na kartce.

Po użyciu serum, skóra wydaje się być nawilżona, gładka oraz miękka. Jednak mam wrażenie, że nie jest to aż takie odżywienie ja w przypadku kremu. Co nie znaczy, że ten produkt jest zły. Myślę, że może być to świetny kosmetyk do codziennej pielęgnacji rąk dla osób, które nie mają z nimi dużego problemu. Dla tych bardziej wymagających będzie to tylko  jedynie dodatek, gdyż nie zastąpi ono kremu.  Wydaje mi się, że serum ma działanie bardziej upiększające, a niżeli regenerujące.

Jednak ja jestem z niego bardzo zadowolona. Wszystko zależy od stanu waszej skóry i indywidualnych preferencji. 🙂

Prawie zapomniałam wspomnieć wam o cudownym zapachu, które posiada to serum. Grejpfrutowy sorbet- uczta dla zmysłów! Zapach nie jest intensywny, jednak bardzo kobiecy, dla mnie idealny! ❤

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂