Od producenta:

„KREM DO DEPILACJI 9 w 1 z serii Koenzym Młodości, oparty na innowacyjnej formule o silnych właściwościach pielęgnacyjnych, zapewnia błyskawiczny efekt długotrwale gładkiej skóry, bez podrażnień i uczucia ściągnięcia. Dzięki recepturze bogatej w substancje nawilżające doskonale się rozprowadza oraz pozostawia skórę jedwabiście gładką i miękką w dotyku. Skutecznie i bezboleśnie usuwa nawet silne owłosienie. Zapobiega odrastaniu włosków. „

Cena: ok. 10 zł/100ml.

Moja opinia:
Krem mieści się w poręcznej tubce, która posiada dosyć przyjemną dla oka grafikę. W zestawie znajdziemy też załączoną szpatułkę, która ma pomóc nam w depilacji.
Producent postawił sobie nie lada wyzwanie, gdyż na pudełku zapewnił nas, że produkt ma za zadnie spełniać 9 punktów.
„MULTIFUNKCYJNA FORMUŁA 9 W 1
-Skutecznie i bezboleśnie usuwa nawet silne owłosienie.
-Zapewnia długotrwały efekt gładkiej skóry.
-Intensywnie pielęgnuje skórę nóg.
-Witamina E i alantoina doskonale nawilżają i uelastyczniają skórę.
-Koenzym Q10 zmiękcza skórę i zapobiega przesuszaniu się naskórka.
-Bogata receptura wspiera procesy regeneracyjne.
-Błyskawicznie działająca formuła nie wywołuje podrażnień i reakcji alergicznych.
-Posiada silne właściwości łagodzące.
-Delikatna kompozycja zapachowa zapewnia maksymalny komfort stosowania. „

Od razu powiem wam, że nie polubiłam się z tym kremem. Nie usuwa włosków tak jakbym chciała. Daje radę tylko z tymi słabymi. W efekcie, moje nogi tak naprawdę nie wyglądały na wydepilowane. Szpatułka rzeczywiście pomaga, pozbyć się delikatnie włosów. Nie zauważyłam długotrwałego efektu gładkiej skóry. Podkreślę, że nie są to obserwacje po jednym użyciu, tylko po kilkukrotnych zmaganiach.
Z dobrych rzeczy, które mogę powiedzieć o tym produkcie to mianowicie to, że nie podrażnił. Skóra rzeczywiście była nawilżona.


Jednak najgorszą, rzeczą w tym kremie jest zapach. Wiem, że kremy tego typu nie pachną jakoś wybitnie, jednak to z czym spotkałam się tutaj, zdyskryminowało go całkowicie. Zapach miejskich szalet, tak możecie się śmiać! 😀 Jednak dla mnie jest niesamowicie uciążliwy, nawet po zmyciu preparatu czułam go na swojej skórze. Istny koszmar.

Tekst i zdjęcia:
Aneta 🙂