Dzisiaj na celownik bierzemy dwa balsamy:  do opalania oraz brązujący. Must have lata, ale także idealne  przy obecnej, sprzyjającej nam pogodzie.

Zapraszam do czytania 🙂

Processed with VSCOcam with hb1 preset Processed with VSCOcam with hb1 preset

Wodoodporny balsam do opalania

Od producenta:

„Multiochronna formuła bogata w najnowszej generacji filtry UVA i UVB kompleksowo zapobiega negatywnym skutkom działania promieni słonecznych i wolnych rodników na skórę, zapewniając skuteczną ochronę przed fotostarzeniem.”

Cena: 14zł /150ml

Brązujący balsam do ciała

Od producenta:

„Balsam brązujący ARGAN OIL BRONZE dzięki zaawansowanej technologii tworzy na skórze delikatną, równomierną opaleniznę, nie pozostawiając smug i przebarwień. Innowacyjna formuła już po kilku godzinach od aplikacji nadaje skórze złocisty koloryt, gwarantuje intensywne nawilżenie i ujędrnienie.”

Cena: 17zł/200ml

  Processed with VSCOcam with hb2 preset Processed with VSCOcam with hb1 preset

Moja opinia:

Oba balsamy zamknięte są w poręcznej tubce. Zawierają olejek arganowy oraz masko kakaowe- czyli te składnik, które moja skóra uwielbia najbardziej. Mają bardzo podobny zapach, przyjemny, delikatny, wyczuwalna jest w nich nuta masła kakaowego.  Bardzo dobrze się rozprowadzają, a co najważniejsze nie zostawiają tłustej powłoki na skórze. W tej kwestii kosmetyki od Eveline kolejny raz już mnie zachwyciły. Więc zasługują na piątkę z plusem! 🙂

Processed with VSCOcam with hb1 preset

Skupmy się teraz na balsamie do opalania. Posiada SPF 6, czyli zapewnia niską ochronę. Wodoodporny,nie podrażnia, jest odpowiedni dla skóry skłonnej do alergii oraz  wrażliwej.  Myślę, że balsam jest odpowiedni nie tylko do opalania. Promienie słoneczne są szkodliwe dla skóry przez cały rok! Balsam o niskiej ochronie będzie odpowiedni, także podczas innych pór roku. Więc nie zapominajmy o naszej skórze.

Processed with VSCOcam with hb1 preset

Balsam brązujący jest świetnym sposobem na równomierną opaleniznę. Ten, który testowałam nie jest w stanie zrobić nam krzywdy. Efekt jest bardzo naturalny, więc nie spodziewajcie się po nim  opalenizny jak z Majorki. 😀 Dla mnie jest to plus, ponieważ nie jesteśmy blade jak trupy, ale też nie przypominamy pomarańczy. Skóra zyskuje złocisty, zdrowy kolor.  Balsam dodatkowo ma działanie ujędrniające oraz silnie nawilżające.

Dajcie znać czy używałyście już, któregoś z powyższych kosmetyków.

Tekst i zdjęcia:

Aneta