Od producenta:

„Maseczka naprawcza `Eksfoliacja` Night Active z linii Dermomask L`biotica zawiera 3% kwasu migdałowego, który w łagodny i bezpieczny sposób pobudza odnowę komórkową skóry. Wygładza strukturę skórę i poprawia jej koloryt. W efekcie wielkość porów i zmiany potrądzikowe zostają zredukowane.”

&

„Maseczka naprawcza Złote Nici zawiera czyste 24k Złoto, które inicjuje procesy regeneracji i odnowy na poziomie komórkowym. Pobudza syntezę oraz sieciowanie włókien kolagenu i elastyny. Przeciwstarzeniowe działanie maseczki potęguję zawartość aż 4% Matrigenics.14G, stymulującego koncentratu odżywczego.”

Cena: ok. 4.50 / 12 ml


Moja opinia:

Szata graficzna produktów jest przepiękna! Ekskluzywny wygląd saszetek zachęca do kupna. Według mnie strzał w dziesiątkę! Nigdy nie widziałam tak pięknie wykonanych opakowań.   Maseczki pochodzą z nocnej serii, tzn. powinno aplikować się je  między godziną 22.00 a 1.00, kiedy rozpoczyna się  zwiększony podział komórek skóry.  I to właśnie w tych godzinach je testowałam.

Moją ulubienicą została maseczka Eksfoliacja.  Pewnie dlatego, że najbardziej pasuje do mojego profilu cery. Mała saszetka wystarczyła mi na 3 użycia- tak samo było w przypadku drugiej. Myślę, że są dosyć wydajne, jak na tak niewielką paczuszkę.  Po kilku zabiegach zauważyłam zmniejszenie się porów, do czego nieustannie dążę, dlatego też zakupiłam, już drugą saszetkę.  🙂  Drobne przebarwienia potrądzikowe, zniknęły z twarzy- myślę, że pomogła mi w tym zawartość kwasu migdałowego, który delikatnie złuszczył skórę. Przez co pozbyłam się suchych skórek, a moja twarz wygląda na bardziej zadbaną oraz wypoczętą.

Złote Nici to też jedna z lepszych maseczek, z którymi miałam do czynienia. Mimo, iż nie mam problemów z jędrnością skóry, bardzo dobrze mi się jej używało. Twarz pozostała gładka, mięciutka- nic tylko ją dotykać! 🙂 Aby dowiedzieć się czy spełnia resztę zastosowań, podzieliłam się nią z mamą, dla której ten rodzaj maseczek jest stworzony. Uważa, że rzeczywiście skóra stała się bardziej delikatna, napięta, a nawet lekko zliftingowana po jej użyciu. Przez co poczuła się jak po wizycie w Spa 🙂

Markę L’biotica do tej pory znałam tylko ze świetnych produktów do pielęgnacji włosów. Nigdy bym nie pomyślała, że mają w swojej ofercie produkty przeznaczone do twarzy. Zastanawiam się czy maseczki te, można dostać w pełnowymiarowych tubkach czy słoiczkach, ponieważ są genialne! 🙂

Znacie? Lubicie? Piszcie! 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂