PRODUCENT: Intensywnie regenerujący balsam do ciała, dzięki wysokiej zawartości naturalnych antyoksydantów oraz unikalnych składników aktywnych, skutecznie chroni przed działaniem wolnych rodników i stymuluje biologiczną odnowę skóry. Bogata formuła o świeżym zapachu trawy cytrynowej głęboko regeneruje i wygładza.

MOJA OPINIA: Balsam zamknięty jest w soczyście zielonym opakowaniu, zrobionego z miękkiego plastiku. Dobra sprawa, bo gdy nam się już skończy kosmetyk można przeciąć tubkę nożyczkami i użyć balsamu ostatni raz. Konsystencja jest dość gęsta, w sam raz. Nie leje się, nie jest za rzadka, ale i nie jest mocno zbita i nie trzeba się z nią siłować. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Zapach? Faktycznie pachnie jak trawa cytrynowa, dość naturalnie. Osobiście nie lubię tego zapachu, dlatego po przetestowaniu balsam trafił w inne ręce. Co mogę powiedzieć? Balsam bardzo fajnie nawilża skórę, nie zostawia tłustego filmu na skórze, nie daje poczucia tłustości. Suchą skórę dość szybko doprowadza do porządku, nie powoduje wysypek, podrażnień, ani jej jeszcze bardziej nie wysusza. Raczej działa korzystnie, nie zauważyłam niepożądanych skutków. Działanie jest naprawdę dobre, tylko ten zapach mi nie pasuje – jest zbyt intensywny, poza tym nie lubię trawy cytrynowej. Wolę coś delikatniejszego i bardziej słodszego, aczkolwiek fankom tego zapachu – serdecznie polecam!

Dziękuję za możliwość przetestowania,
~Testolandiaa