Processed with VSCOcam with hb1 preset

Od producenta:

„Wzbogacony w mineralne pigmenty oraz wyselekcjonowane składniki aktywne zapewnia skórze pielęgnację oraz perfekcyjny wygląd cery już w momencie aplikacji. Ciesz się promiennym , wyrównanym kolorytem cery i jednocześnie dobrze nawilżoną i chroniona skórą.”

Cena: ok. 18zł/ 40ml

Processed with VSCOcam with hb1 preset

Moja opinia:

Krem CC ukrywa się w małej poręcznej tubce z zatrzaskiem na ‚klik’. Nie wiem jak to się dzieje, ale tubka zawsze umazana jest zawartości- ale może to tylko moja niezdarna aplikacja. 🙂

Zacznę od tego, że przeznaczeniem kremów CC nie jest ogromne krycie, więc nie powinno się tego od  niego oczekiwać. Więc co robi taki krem? A no właśnie! Świetnie sprawdza się  w ujednoliceniu koloru skóry. Jeśli posiadamy na twarzy delikatne zaczerwienienia czy przebarwienia to sprawdzi się idealnie.

Muszę dodać, iż kolor Light wcale nie jest aż tak jasny jak powinien. Dla mnie jest niestety o ton za ciemny, jednak w lecie sprawdzi się idealnie. Dodatkowo ciemnieje z czego raczej, żadna z nas nie będzie zadowolona, jednak mam wrażenie, że wciąż dopasowuje się do odcieniu naszej cery. Kolor po chwili i dopiero nałożony- efekt ciemnienia na zdjęciu poniżej:

Processed with VSCOcam

Wielkim jego plusem jest lekkość, w ogóle nie czuć go na twarzy. Nie zapycha, nie podrażnia oraz nie podkreśla suchych skórek. Delikatnie nawilża. Można go stosować bezpośrednio na twarz lub z poprzednio nałożonym kremem.

Posiada perfumowany zapach, który nie każdemu się spodoba.

Przejdźmy do jego minusów, gdyż takowe posiada. Bardzo nie podoba mi się to, że po nałożeniu pozostawia mokrą i lepką warstwę na twarzy, dlatego potrzebujemy tonę pudru aby to zmienić. Na skutek tego efekt, nie jest już tak naturalny jak bym oczekiwała.

Nie należy do najtrwalszych- szybko się ściera.

Processed with VSCOcam with hb1 preset

Krem zaliczyłabym to tak zwanych „średniaczków”. Nie jest do końca beznadziejny, ale też nie należy do najlepszych. Z pewnością warto mu dać szansę, a powinny to zrobić dziewczyny z ciemniejszą karnacją. 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂