Processed with VSCO with hb1 preset

Od producenta:

„Nowoczesna formuła nadaje rzęsom trójwymiarowy efekt: wydłuża, pogrubia i podkręca
Silikonowa szczoteczka precyzyjnie rozdziela rzęsy, sprawiając że stają się lekkie i pełne objętości
Roślinne woski pielęgnują rzęsy, dodając im blasku.”

Cena:  13 zł / 11 ml

Processed with VSCO with hb1 preset

Moja opinia:

Tusz zamknięty jest w ładnej  dla oka buteleczce. Proste, minimalistyczne opakowanie swoją prostotą przyciąga uwagę. Dla tuszu charakterystyczna jest silikonowa szczoteczka, która bardzo dobrze radzi sobie z rozdzielaniem rzęs. Na aplikator nabiera się bardzo mała ilość produktu, może dlatego nie skleja on rzęs, a pokrywa kosmetykiem każdy włos oddzielnie. Z jednej strony jest to plus z drugiej minus, gdyż trzeba się trochę napracować aby uzyskać zadowalający efekt.

Tusz delikatnie wydłuża, pogrubia i unosi rzęsy . Nie grudkuje się się oraz nie osypuje w ciągu dnia. Największy minus jaki zauważyłam w tym produkcie to to, że  po kilku godzinach czarny kolor zaczyna blednąć.  Nie jest tak intensywny jak na początku, sprawia wrażenie jakby znikał z rzęs.

Processed with VSCO with hb1 preset

Niestety nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że maskara pomoże uzyskać nam efekt sztucznych rzęs. Co nie zmienia faktu, że jest całkiem niezłym produktem w tej cenie. Efekt, który gwarantuje jest bardziej dzienny i naturalny, niż spektakularny. W ostatecznej ocenie jestem z niego całkiem zadowolona tym bardziej, że nie podrażniał moich wrażliwych oczu, a dodatkowo jego usunięcie nie było uciążliwe. 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂