Każda fanka makijażu wie, że czyste pędzle to podstawa. Jest wiele sprawdzonych sposób mycia i chyba każda może znaleźć coś dla siebie. Jednak mycie to nie wszystko. W szkole kosmetycznej nauczyli mnie zasady, że wszystko co umyte, powinno zostać jeszcze spryskane specjalistycznym płynem. Dzięki temu mamy 100% pewność, że pozbywamy się z pędzli wszystkich bakterii.

Z pomocą dla wszystkich pędzlomaniaczek przychodzi firma Pierre Rene i ich płyn do czyszczenia pędzli.

img_2927

Płyn znajduje się w buteleczce ze spryskiwaczem co zdecydowanie ułatwia jego aplikację. Działa szybko i sprawnie, dzięki czemu sprawdzi się u tych z Was, które nie mają czasu na długie i dokładne mycie po każdym malowaniu.

img_2932

Jak dla mnie produkt jest strzałem w 10, mimo tego, że ma dość mocny zapach, który może trochę odstraszać. Nie mniej jednak po wyschnięciu preparatu zapach znika, a pędzle są oczyszczone, także z sebum, które zostało ściągnięte ze skóry.

img_2943

Do kompletu z płynem trafił do mnie również pędzelek firmy Pierre Rene – wersja do makijażu oka. Stwierdzam, że jest to kolejny świetny pędzel w mojej kolekcji. Włosie jest miękkie i puszyste, dzięki czemu cienie się świetnie nakładają i rozcierają.

img_2949

Rączka jest elegancka i co najważniejsze – trwała, więc pędzelek posłuży mi na pewno przez dłuższy czas.

img_2952

Firma Pierre Rene wprowadza do sprzedaży profesjonalne kosmetyki i przybory, które koniecznie powinny znaleźć się w kosmetyczce wszystkich fanek makijażu.

A Wy jak czyścicie swoje przybory do makijażu? Koniecznie dajcie znać.
Buziaki, Ilona 🙂