Dzisiaj mam dla Was post z recenzją bardzo przyjemnego kremu do rak od Le Petit Marselliais. Aktualnie niestety mam już jego końcówkę, ponieważ tak jak żaden inny ostatnio przypadł mi do gustu ze względu na swoje działanie, ale również i zapach.

img_3179

Krem ma bardzo gęstą konsystencję i chwilę mu zajmuje wchłonięcie się w skórę. Jednak kiedy to zrobi, otula dłonie kokonem, który nie jest wyczuwalny, chyba,że je zamoczymy w wodzie – wtedy niestety się zmywa.

img_3180

Przy regularnym używaniu skóra staje się elastyczna, nawilżona i wygląda dużo lepiej. Nie straszne jej nawet najchłodniejsze jesienne dni.

img_3181

Wielkim plusem jest też zapach, który otula mnie swoją lekką słodyczą. Idealnie wpasowuje się on w kanony domowego spa i sprawia,że każda kobieta poczuje się wyjątkowo.

img_3164

Krem szybko stał się moim ulubieńcem i używałam go regularnie co zwykle się u mnie nie zdarza, jeżeli chodzi o kremy do rąk. Jestem zachwycona jego działaniem i na pewno jeszcze do mnie trafi! Muszę tylko sprawdzić czy dostępny jest jeszcze w innych wariantach 🙂

A Wy jak pielęgnujecie swoje dłonie jesienią?

Buziaki, Ilona 🙂