Już dawno temu, miałam przyjemność testować Le Petit Marseiliais – i miło mi, że po raz kolejny mogłam wypróbować. W sumie, tak jak za pierwszym razem moja mama testowała więcej i rzetelniej, bo to właśnie ona ma bardzo suchą skórę szczególnie na nogach.

P1080214.JPG

Mleczko ma bardzo przyjemny NIE DRAŻNIĄCY zapach. Dozowanie bardzo przyjemne, ponieważ aplikujemy tyle balsamu ile uważamy za stosowne. Zależy wszystko od tego, jaką część ciała smarujemy. Ja smarowałam w szczególności nogi.

Mleczko szybko się wchłania i pozostawia skórę jedwabiście delikatną. Po tygodniu widać było gołym okiem, że skóra na moich nogach uległa znacznej poprawie. Stała się nawilżona, i już nie mogłam rysować na nogach :]

P1080216.JPG
Skład mleczka widać na zdjęciu – a jego zapach to istny szał :] W dobrym znaczeniu tego słowa oczywiście. Można powspominać cudowne wakacje, ale i różne inne przyjemne rzeczy.

Masełko nie pozostawia tłustej lepiącej się warstwy.

P1080217.JPG

Mogę je polecić z czystym sumieniem, a ponieważ używam go już po raz kolejny, w 100% oddaję mu całuska :*

P1080215.JPG

Macie ochotę na odżywienie swojej skóry? Na słodkie migdały, które otulą wasz umysł?

Mama Zebry poleca – i Zebra również.

UDZIEWCZYN dzięki ≧❀‿❀≦
Testowała Wasza Zebra oraz mama Zebry–- szczęśliwe! :]