img_4886

Kobiety kochają dbać o swoje włosy – wiadomo.  Część korzysta ze zwykłych szczotek, tak jak i ja robiłam to do niedawna. Uważałam, że inwestycja w wymyślną szczotkę do głupota, bo jak może ona inaczej czesać od tej standardowej. A jednak myliłam się. W sierpniu miałam okazję poznać szczotki Michel Mercie i zakochałam się do upadłego. Postanowiłam tą miłością zarazić także siostrę i to ona testowała wersję podróżną szczotek Michel Mercier.

img_4887

Szczotka ma zatyczkę, która zapobiega gromadzeniu się kurzu i paprochów, które mogą się znaleźć w naszych torebkach. Wszak to wersja podróżna!

Szczotka dostosowana jest do włosów cienkich. Jej grzebyczki są giętkie i odpowiednio zostawione.

img_4888

A jak wrażenia siostry? No cóż… Wszystkie stare szczotki trafiły do kosza! Ta radzi sobie równie dobrze z włosami mokrymi, jak i suchymi czy poplątanymi. Dzięki niej włosy nie elektryzują się i zdecydowanie lepiej wyglądają!

img_4892

My zdecydowanie polecamy szczotki Michel Mercier 🙂 Może czas, żebyście i Wy spróbowały je pokochać?

Buziaki, Ilona 🙂