20170222_103144

Od producenta:

„Arganowy balsam do ciała o jedwabistej konsystencji sprawia, że skóra staje się aksamitnie gładka i miękka w dotyku. Nowatorska formuła z olejkiem arganowym, kwasem hialuronowym i ekstraktem z czystego jedwabiu, wzbogacona o złocisty pył zmysłowo rozświetla skórę, pozostawiając ją pełną promiennego blasku.
Olejek arganowy bogaty w kwasy omega 6 i 9 oraz witaminę E poprawia nawilżenie, gładkość oraz elastyczność naskórka. Intensywnie odżywia i regeneruje. Jest prawdziwym `eliksirem młodości`. Przeciwdziała procesom starzenia i poprawia ogólną kondycję skóry.”

Cena: ok. 16 zł/ 245 ml

 

Moja opinia:

Jedwab zamknięty jest  w bardzo wygodnym opakowaniu z pompką. To zdecydowanie moja ulubiona forma wydobywania kosmetyków do pielęgnacji ciała.

W konsystencji przypomina mi mleczko do ciała, które szybko się wchłania, lecz pozostawia lepką warstwę na skórze.  Złote opalizujące drobinki nadają zdrowy glow skórze. Balsam nie sprawdzi się u osób, które oczekują dużego nawilżenia.

20170222_103212

20170222_103238

Jeśli chodzi o to mazidło do ciała byłabym na tak, gdyby nie jego zapach. Duszące, perfumy o bardzo chemicznym aromacie, który długo utrzymuje się na ciele. Myślę, że został stworzony z myślą o luksusowym zapachu, którego w ogóle nie przypomina. Jest to kwestia, która całkowicie go dyskwalifikuje, nie jestem w stanie go używać.

20170222_103308

Noszenie balsamu powinno sprawiać przyjemność, a zapach powinien wywoływać na naszej twarzy uśmiech. Produkt oceniam jako bardzo mierny.  Przyznam, że po tym kosmetyku spodziewałam na prawdę dużo, gdyż uwielbiam jego brata z tej serii o nieziemskim zapachu, a pisałam o nim: tutaj.

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂