20170517_105751

Od producenta:

Zaawansowane składniki aktywne zawarte w serum to:

LIPOCELL-SLIM™ – wyszczuplający kompleks o potrójnym działaniu eliminującym podskórną tkankę tłuszczową: przyspieszającym spalanie tłuszczu, ograniczającym jego ponowne gromadzenie oraz drenującym.

KOMPLEKS ISOCELL SLIM – POTRÓJNIE SKONCENTROWANA KOFEINA + EKSTRAKT Z BLUSZCZU + CENTELLA ASIATICA – oddziałuje na enzymy redukujące ilość i objętość komórek tłuszczowych, dzięki czemu spektakularnie wysmukla i modeluje sylwetkę.

L-KARNITYNA blokuje gromadzenie rezerw tłuszczowych w komórkach oraz hamuje rozpad włókien kolagenowych. Przyspiesza drenaż limfy z tkanki tłuszczowej, dzięki czemu likwiduje cellulit. ” 

Cena: ok 19 zł/ 250 ml

Moja opinia:

Kosmetyk zamknięty jest w typowej tubce dla kosmetyków wyszczuplających marki Eveline. Serum posiada świeży, mentolowy zapach, który osobiście bardzo lubię. To produkt z serii Slim Extreme 4D o formule chłodzącej. Wiele osób nie jest fanem tego chłodku na skórze ale ja nie mam nic przeciwko niemu.

20170517_105801

Serum jest genialne jeśli chodzi o ujędrnienie skóry. Po jego użyciu uda wyglądają wręcz obłędnie. 😀 Trudno  tu mówić o magicznym wyszczupleniu, ale ja uwielbiam używać balsamy do ciała tego typu gdyż są nie zastąpione jeśli chodzi o dobre nawilżenie. Skóra po jego użyciu jest aksamitnie gładka. Ja zazwyczaj używałam go po siłowni, chłód powodował wtedy bardzo przyjemne uczucie. 🙂 Używanie kosmetyków tego typu daje świetne efekty z aktywnością fizyczną. Wiem to po sobie. Balsam jest bardzo wydajny. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę w wyglądzie skóry. 🙂

Tekst i zdjęcie:

Aneta 🙂