IMG_1411

Jak na maseczkomaniaczkę przystało nie mogłabym sobie odmówić przetestowania dwóch najnowszych maseczek od Eveline Cosmetics. Jednak okazała się wprost dla mnie stworzona, druga natomiast była dobra, ale bez szału.  Domyślacie się która jest która?

Moim ulubieńcem została metaliczna maseczka z serii Expert C.  Z tej serii jest również serum, o którym pisałam Wam jakiś czas temu. Maseczka jest delikatna dla skóry, świetnie wygląda (żałuję, że nie zrobiłam w niej zdjęcia) oraz rzeczywiście daje efekt rozświetlenia. Skóra promienieje naturalnym blaskiem,a  co mniejsze plamki czy przebarwienia znikają.

Jeżeli chodzi o maseczkę z serii LiftHybrid to mam do niej mieszane uczucia. Z jednej strony jest również delikatna i mi nie zaszkodziła w żaden sposób, z drugiej strony jednak nie do końca spodobał efekt liftingu jaki daje. Może to kwestia tego, że jest to maseczka raczej przeznaczona dla skóry dojrzałej, a nie typowo młodej (tak uważam, że moja skóra nadal jest młoda).
Jeżeli macie skórę dojrzałą lub chcecie tą maseczkę kupić dla takiej osoby to uważam, że powinna się jak najbardziej sprawdzić.

Dla mnie niezaprzeczalnym hitem została maseczka z witaminą C i serdecznie Wam ją polecam, jeżeli chcecie wydobyć ze swojej skóry naturalny blask.

Lubicie testować różne maseczki? Jaką ostatnio polubiłyście najbardziej? Koniecznie dajcie znać 🙂

Buziaki, Ilona 🙂

Reklamy