Serum z witaminą C od Bandi.

20170316_114110.jpg

Od producenta:

„Skoncentrowany preparat o wysokiej zawartości substancji aktywnych przeznaczony do stosowania miejscowego na skórę w celu redukcji przebarwień. Obecna w serum nowa forma witaminy C o potwierdzonej stabilności i przenikalności w głąb skóry, oraz roślinny kompleks depigmentacyjny sprawia, że przy regularnym stosowaniu plamy na skórze ulegają rozjaśnieniu i nie powracają, a skóra staje się bardziej napięta. Serum jest polecane do stosowania na okolice oczu i okolice skóry objęte hiperpigmentacją, do stosowania pod krem/emulsję.”

Cena: ok.60 zł/ 30 ml

20170316_114211

Moja opinia:

Zawsze chciałam wypróbować jakieś mazidło marki Bandi, gdyż słyszałam o tej marce wiele dobrego. 🙂  Przez ostatni miesiąc testowałam dla Was serum z witaminą C, którego celem jest redukcja przebarwień.

20170316_114116.jpg

Serum nie posiada zapachu. Ma lekką, wodnistą konsystencję. Szybko się wchłania, nie lepi się i nie spowodowało u mnie podrażnień. Opakowanie typu airless pozwala na zużycie kosmetyku do samego końca- uwielbiam to rozwiązanie.  Jest całkiem wydajny ale tylko dlatego, że używamy go miejscowo.  W opakowaniu znalazła się ulotka oraz próbka emulsji z tej samej serii.

Produktu używałam zazwyczaj wieczorem na przebarwione miejsca. Na szyi posiadałam nową niedoskonałość, której jak najszybciej chciałam się pozbyć. Może na zdjęciu nie wygląda to, aż tak źle ale przebarwienie rzucało się w oczy. Myślę, że produkt poradził sobie całkiem nieźle tym bardziej, że nie używałam go regularnie- systematyczność to nie ja. 😀  Złuszczałam także skórę, peelingowałam, więc to nie tylko zasługa kremu aczkolwiek wydaję mi się, że znacznie przyśpieszył ten proces.

Warto wspomnieć o tym, że produkt genialnie nawilża, byłam na prawdę pozytywnie zaskoczona! 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

Opalizujące lakiery Coral, Big&Brush.

 

20170316_114804.jpg

Od producenta:

„Najnowsza kolekcja lakierów w trendowych kolorach proponowanych w 2016 roku przez Pantone. Zawiera 16 kolorów od perłowych po klasyczne błyszczące kremowe.
Kolekcja oparta jest na nowej, szybciej schnącej formule.
Została również wzbogacona o nowy płaski, gruby, zaokrąglony pędzelek, dzięki któremu wykonanie manicure jest znacznie szybsze.”

Cena: ok. 6 zł/  11 ml.

20170316_115209

Moja opinia:

To już moje drugie spotkanie z lakierami do paznokci Coral. Tym razem testowałam dla Was dwa kolory: TC13 granatowy oraz TC16  stare złoto z serii Big&Brush.

Lakiery idealnie wpisują się w panujące trendy: opalizujące, płynne metale to chyba najlepsze określenie. Każdy z kolorów jest niepowtarzalny na swój sposób. Chłodny granat to mieszanka odcieni niebieskiego z fioletową taflą. Drugi kolor nazwałam starym złotem. To coś na pograniczu srebra i złota- prawdziwy metal! W rzeczywistości robi ogromne wrażenie. Lakiery nie posiadają brokatowych drobinek jest to drobno zmielony proszek, który odbija światło.

20170316_114851

20170316_114942

Wytrzymują na paznokciach około 4 dni. Kryją już po pierwszej warstwie z delikatnymi prześwitami dlatego ja dla pewności zawsze kładę drugą.

Na plus zasługuje też pędzelek, który nie pozostawia smug. Lakier ma dosyć wodnistą konsystencję jednak nie spływa z płytki, czego na początku się obawiałam.

20170316_115224

Gama kolorystyczna w tej serii jest genialna, aczkolwiek zdjęcia w sklepie internetowym nie oddają piękna kolorów, dlatego najlepiej zobaczyć je na żywo jeśli macie taką możliwość. 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

Korektor do brwi? Tylko z Delia Cosmetics.

20170316_114543

Od producenta:

Żelowy korektor do brwi z keratyną doskonale stylizuje brwi jednocześnie je rozczesując. Optycznie wypełnia ubytki brwi. Przyciemnia i nabłyszcza, podkreślając makijaż oka. Oczyszcza brwi z nadmiaru fluidu i pudru. Dzięki nowoczesnej formule bogatej w keratynę wzmacnia i wygładza brwi. Produkt stanowi świetną alternatywę dla trwałej koloryzacji brwi.”

Cena: ok. 10 zł/ 7 ml

20170316_114613.jpg

Moja opinia:

Korektor do brwi to nic inne jak żel koloryzujący. Posiada wodnistą konsystencję z delikatnym zabarwieniem. Dzięki temu nakładając go na włoski nie musimy obawiać się karykaturalnego efektu.

Szczoteczka w łatwy sposób pozwala nadać brwiom kształt, a żel utrzymuje je w takim położeniu przez cały dzień. Jaśniejsze włoski zostają zabarwione przez co optycznie jest ich więcej. Wielkim plusem jest naturalny efekt. Kiedy nie chcemy tracić dużo czasu na makijaż wystarczy przeczesać brwi i gotowe! Ujarzmione, pełne i nabłyszczone.

20170316_114600.jpg

20170316_114628(0)

Produkt jest bardzo łatwy w demakijażu, a jego używanie nie wymaga specjalnych zdolności. O ile z wyrysowaniem brwi kredką trzeba mieć wprawę to tutaj może zrobić to każdy.  Taki produkt zmieni Wasz make up nie do poznania, jeśli do tej pory nie podkreślałyście brwi w żaden sposób.  W dodatku kosmetyk jest tani i łatwo dostępny. 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

 

Peelingujący żel 3w1, Barwa Siarkowa.

 

20170325_100059

Od producenta:

Jaki daje efekt?

  • dokładnie oczyszczona i odświeżona skóra
  • zdrowy, matowy koloryt
  • energetyzujący zapach

Składniki aktywne:

  • Siarka – działa przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie, reguluje pracę gruczołów łojowych zmniejszając wydzielanie sebum
  • Łagodzący ekstrakt z rumianku
  • Dogłębnie oczyszczające drobinki peelingujące”

Cena: ok. 15 zł/ 120 ml.

20170325_100236

 

Moja opinia:

O siarkowej linii do pielęgnacji cery trądzikowej słyszałam wiele, jednak nigdy nie miałam okazji jej wypróbować. Zaskoczył mnie fakt, że w ofercie posiadają peeling czyli coś co uwielbiam. W dodatku jest to wielofunkcyjny kosmetyk, który może być:

  • peelingiem-  kiedy rozprowadzamy go na wilgotnej twarzy i masujemy kolistymi ruchami kilka minut,
  • maseczką- kiedy zostawimy produkt na twarzy na około 5 minut,
  • żelem- który możemy używać codziennie.

Przyznam, że spodziewałam się nie za ładnego zapachu lub całkowicie naturalnego. Świeży, kwiatowy, energetyzujący- tak właśnie mogę go opisać. Jestem dosyć wybredna jeśli chodzi o zapachowe kosmetyki, ale ten jest wręcz genialny i myślę, że spodoba się wielu osobom.

20170311_120011

20170311_120036

Co do samego działania również mam pozytywne wrażenia. Produktu używam najczęściej jako peelingu i uważam, że w tej roli sprawdza się najlepiej. Świetnie ściera martwy naskórek, a drobinki pobudzają krążenie. Nie są za ostre, ale wyczuwalne. Osoby z bardzo wrażliwą skórą nie powinny długo masować nim twarzy.

Produkty do pielęgnacji twarzy rzadko mnie zaskakują, jednak ten całkowicie zdobył moje uznanie.

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

Miękka kredka do oczu – fiolet.

Ależ nie mogłam prze żałować, że kredka nie jest czarna. Używam kredki do oczu każdego dnia, jednak w kolorze czarnym :] Fiolet nie bardzo pasuje do moich oczu, użyłam jej dwa razy ale mogę wam coś o niej powiedzieć.

P1090188.JPG

Dobrze się rozprowadza na powiekach górnej i dolnej. Jest miękka to też łatwa aplikacja prawda?

Kredka jest dobrze napigmentowana – i polecam :] A kolor? Dobierz taki jak najbardziej lubisz i do Ciebie pasuje :] Ja stawiam na czerń :]

P1090189.JPG

Testowała Zebra :]

HandMed+ hialuronowy krem od Eveline.

20170316_113831

Od producenta:

„Hialuronowy krem-maska do rąk to innowacyjne połączenie kremu nawilżająco-ochronnego z intensywnym serum regenerującym.Formuła bogata w 5% UREA i Hyalluron Active odmładza,długotrwale nawilża i wygładza.Olej z Avocado natychmiast likwiduje uczucie szorstkości,regeneruje i odżywia,wzmacnia paznokcie.

Kolagen i Elastyna przywracają skórze jędrność i elastyczność.D-Panthenol i Alantoina łagodzą podrażnienia i zmniejszają zaczerwienienie skóry.Kompleks witamin A+E+F stymuluje naturalną odnowę naskórka,a Ceramidy Roślinne zabezpieczają skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.”

Cena: ok. 12 zł/ 100 ml

20170316_113900

Moja opinia:

Krem zamknięty jest w klasycznej tubce, a napisy znajdujące się na niej informują, że możemy spodziewać się profesjonalnej pomocy. Produkt posiada bardzo ładny, mleczny zapach. Delikatny, nie wybijający się, nie drażniący- to zdecydowanie jego wielki plus.

20170316_113852

20170316_113842

20170316_113948

Jeśli wasze ręce są popękane to dzięki temu kremowi skóra nabierze gładkości i będzie miękka w dotyku. Problem pojawia się  wtedy jeśli wasza skóra jest odwodniona i potrzebuje dawki nawilżenia. Tutaj właśnie się zawiodłam, to mój jedyny problem jeśli chodzi o dłonie, a krem nie spełnił moich oczekiwań. Woskowa gładkość, którą otrzymałam nijak miała się z nawilżeniem, uczucie to  było co najmniej dziwne.

Posiadam bardzo mieszane uczucia co do tego kremu i powiem, że ciężko mi jest wyrobić sobie o nim jakąkolwiek opinię.

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

7 efektów olejku w kremie od Marion.

20170311_120320

Od producenta:

„Olejek w kremie odżywia włosy i ułatwia ich stylizację bez obciążania. Lekka i łagodna formuła bez spłukiwania. Olejek zawiera bogaty w glicerydy oraz witaminy olej arganowy, olej kokosowy i olej inca inchi, które pomagają zapewnić włosom 7 efektów:
– zmniejszają skutki oddziaływania UV
– przywracają piękny połysk
– wygładzają
– odżywiają i nawilżają
– nadają jedwabistą miękkość
– zapobiegają puszeniu się włosów
– ułatwiają rozczesywanie i układanie.”

Cena: ok. 13 zł/ 150 ml

20170311_120338

Moja opinia:

Olejki w kremie do włosów podbiły serca wielu osób, w  tym także i moje. Łatwe i szybkie w aplikacji. Bez spłukiwania.  To wszystko sprawiło, że zakochałam się w tym sposobie pielęgnacji.

Ten kosmetyk to alternatywa dla nudnych odżywek oraz produktów do stylizacji włosów. Pachnie przepięknie orientalnymi olejkami, a w jego wydobyciu pomaga nam pompka.

20170311_120350

20170311_120421

Ułatwia rozczesywanie- żadne kołtuny mu nie straszne! Zapobiega puszeniu się włosów, pielęgnuje i ułatwia ich stylizację. Lubię nakładać go na mokre włosy przed ich wysuszeniem, jak i również na suche wtedy delikatnie dociąża loki przez co wyglądają na zadbane i sprawiają wrażenie fryzury, na którą poświęciłam wiele czasu- gdzie normalnie nie wyszłabym do ludzi w takich włosach. 😀

Warto wspomnieć o  tym, że produkt ma bardzo lekką konsystencję  dlatego powinien sprawdzić się u osób, które nie lubią klasycznych olejków do włosów.

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

 

DELIA COSMETIC TC 16 i TC 13

Lubię lakiery do paznokci, jednak przepadam za tymi, które przetrwać portafią przynajmniej 3 dni bez uszczerbku. Tutaj tak nie było, już na drugi dzień lakier zaczął się ścierać – a najbardziej mnie boli, że mam tylko te zdjęcia która pokazuję tutaj. Zresetował mi się aparat i usunął wszystko co na nim było :[ Następnym razem będę od razu wrzucała na kompa aby nie mieć potem ubogiej recenzji.

P1090154

Lakiery wyglądają tak jak widzicie, w buteleczkach piękne kolory. Na pazurkach też niczego sobie, jednak z uwagi na słabą jakość nie będę ich polecała dalej.

20170324_12491820170324_124912.jpg

Fajne lakiery na jeden góra dwa dni. Nie kupiłabym ich sama. Wolę dobrej jakości malowidła do paznokci.

P1090154P1090156.JPG

A wy znacie lakiery Delia Cosmetics? Polecacie je? Czy u was również tak krótko wytrzymały na paznokciach??

 

Testowała Zebra.

 

 

Kąpiel z lawendą prowansalską i oliwką-Wellness & Beauty

20170311_120129

Od producenta:

„Doznaj poczucia beztroski i radości – dzięki unikalnej mieszance olejku eterycznego z lawendy prowansalskiej i oleju z oliwek z pierwszego tłoczenia. Chroniąca skórę witamina E i oleje pielęgnacyjne zapobiegają wysuszeniu skóry i sprawiają, że skóra jest wyczuwalnie miękka i gładka.”

Cena: ok. 4 zł/ 150 ml.

20170311_120148

Moja opinia:

Do tej pory nie miałam styczności z lawendą i to właśnie dzięki temu kosmetykowi ją pokochałam. Produkty  Wellness & Beauty jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Cechuje je niesamowity zapach, który zamieni zwyczajną kąpiel w magiczny czas.

20170311_120212

Wystarczy kilka kropel olejku aby wypełnić całą łazienkę kwiatowym zapachem, który towarzyszy nam również po kąpieli. Kosmetyk nie wysusza, a pielęgnuję skórę pozostawiając ją nawilżoną i gładką.

Produkt ten znajdziecie w Rossmannie i jeśli się nie mylę w ofercie znajdują się też większe pojemności, na które z pewnością się skuszę.

Zdecydowanie warty wypróbowania! 🙂

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂

Mleczko i płyn do demakijażu od MINCER PHARMA- Daily Care

20170311_115611

Od producenta:

DAILY CARE to gama produktów toaletowych do codziennego oczyszczania, tonizacji i pielęgnacji skóry oparta na roślinnych składnikach aktywnych znanych i cenionych w farmacji.

Produkty przebadane dermatologicznie.”

Cena:

-płyn micelarny ok. 17 zł/ 250 ml.

-mleczko odżywcze ok. 13 zł/ 250 ml.

20170311_115633.jpg

20170311_115624.jpg

Moja opinia:

Oba produkty zamknięte są w podobny buteleczkach, całkiem poręcznych i z przejrzystą szatą graficzną. Produkty łączy ładny, delikatny, świeży zapach, który kojarzy mi się z kosmetykami dla  małych dzieci. Myślę, że warto wspomnieć też o tym, iż są bardzo wydajne.

Płyn micelarny dobrze radzi sobie z makijażem twarzy, gorzej jeśli chodzi o tusz do rzęs. W tych okolicach jeśli dostanie się do oczu niestety trochę szczypie. Płynem micelarnym przemywam też usta i oczekuję, że nie będę czuła smaku produktu, którym wykonywałam demakijaż, tutaj wystąpił ten problem. To samo tyczy się drugiego produktu.

20170311_115615

20170311_115618

Dużo bardziej polubiłam odżywcze mleczko. Nie jestem ich fanką jednak to przyniosło mojej suchej skórze ukojenie. Fajnie nawilża i dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu. Używałam go jako pierwszy krok podczas demakijażu, później finalnie przemywałam twarz płynem micelarnym.

Kosmetyki nie podrażniły cery, nie zauważyłam też pogorszenia w jej stanie. Na pewno jest to świetne duo dla suchej skóry. Jednak trzeba liczyć się z tym, że zmycie nimi makijażu zajmie nam trochę więcej czasu.   Dużym plusem jest dla mnie zapach, który daje uczucie świeżości.

Tekst i zdjęcia:

Aneta 🙂